Twój koszyk:
Ilość: 0 szt. za kwotę: 0.00
Masz pytania? Jesteśmy po to by Ci pomóc! Poniedziałek-Piątek godz. 9.00 - 17.00 Infolinia: 22 428 61 00 503 766 459
Salon - Targówek
Św. Wincentego 99/1
03-291 Warszawa
Godziny otwarcia

pn-pt: 11.00 - 19.00

sob: 10.00-16.00
Sklep - Komorów
Ireny 13
05-806 Komorów
Godziny otwarcia

pn-pt: 11.00 - 19.00

sob: 10.00-15.00
Sklep - Wesoła
Jana Pawła II 240
05-077 Warszawa Wesoła
Godziny otwarcia

pn-pt: 11.00 - 19.00

sob: 10.00-16.00
Kross
cube
Kross
Cube
Kross
Cube
Kross
Cube
Jak należy dobrać rozmiar ramy?
2012-01-18
To największy problem wielu z nas. Poniżej znajdziesz bardzo dokładne rozwiązanie tego problemu. Wkręć się i przygotuj się na to że jest to czasochłonny proces :) Zacznijmy od tego że dobór ramy i jej rozmiaru, nie jest zależne tylko od naszego wzrostu ale i od stylu jazdy jaki preferujemy i jaki typu roweru chcemy zakupić. Maksymalny rozmiar ramy gwarantuje że w razie sytuacji krytycznej możemy zeskoczyć z roweru bez nieprzyjemnych uszczerbków na zdrowiu. Ta bezpieczna odległość między kroczem a górną rurą ramy to 10 cm. Ale ponieważ jest to granica bezpieczeństwa skupmy się na doborze rozmiaru minimalnego jaki będzie dla nas przystosowany. Stań boso przy ścianie i zmierz odległość krok - podłoga. Wynik pomiaru należy pomnożyć prz następujące wartości: dla rowerów MTB - 0,57 dla rowerów Tekkingowych - 0,63 dla rowerów Szosowych - 0,66 Otrzymujemy wynik w centymetrach. Wiele ram ma rozmiarówkę w calach, dlatego warto nasz wynik zamienić na te jednostki - 1cal = 2,54 cm Teraz powiedzmy sobie o tym jakie klasy rowerów są dostępne i czym różnią się różne dyscypliny szeroko pojętego kolarstwa oraz jak wyliczyć rozmiar ramy dla danej klasy roweru. Rowery Szosowe Pierwszym typem jaki opiszemy będzie rower zwany bardzo różnie, FIX, URBAN, KURIER, KOMUNIKACYJNY, itd. Rowery te do niedawna były najpopularniejsze wśród miejskich kurierów rowerowych i to oni go stworzyli. Charakteryzują się bezpośrednim napędem (zero przerzutek, jedna korba jedna zębatka jeden łańcuch - Kręcisz pedałami kręci się koło.), typowym kolarskim kołem, wąską kierownicą i brakiem zbędnych "telepiących się elementów". Obecnie są bardzo popularne w wielkich aglomeracjach jako środek transportu, którym bardzo sprawnie można poruszać się po bardzo zatłoczonych ulicach. Przeskoczmy z miasta na tor kolarski. Rowery TOROWE to wersja dla zaawansowanych kolarzy. Charakteryzują się maksymalną aerodynamiką i kosmicznymi technologiami produkcji. Można śmiało powiedzieć że są to najszybsze maszyny dwu kołowe napędzane siłą ludzkich mięśni. Po lekkich modyfikacjach i ulepszeniach możemy taki rower zamienić na ultraszybki rower szosowy, na którym możemy spokojnie łamać przepisy ruchu drogowego w Polsce (ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50km/h :)). Wystarczy delikatnie wzmocnić taki typ roweru, na przykład stosując mniej kruche materiały niż Carbon dołożyć szytki z bieżnikiem terenowym i mamy klasyczny rower przełajowy. dobierzmy ramę na szosę ... Dobranie odpowiedniej ramy do roweru szosowego jest absolutnym priorytetem. Najczęstszą i najskuteczniejszą metodą na określenie rozmiaru ramy jest  zmierzenie odległości "Krok - Podłoga" (pamiętaj aby mierzyć się w pozycji wyprostowanej i boso), a następnie dokonanie prostego przeliczenia matematycznego. Rozmiar dla ram klasycznych = Odległość "Krok - Podłoga" x 0.67 Rozmiar dla ram opadających = Odległość "Krok - Podłoga" x 0.58 Występujące rozmiary ram Klasycznych: 48 - 50 52 - 54 56 - 58 60 - 62 Występujące rozmiary ram Opadających: 44 48 52 56 Rowey MTB To chyba najbardziej popularny typ roweru w Polsce. I bardzo dobrze bo są to piękne maszyny a samo kolarstwo górskie jest wspaniałą dyscyplina. Zacznijmy od MTB XC . Roweru z segmentu wyczynowych są, bardzo "skromne" i bardzo lekkie, ale za to mają potężne możliwości. Poza oczywistymi plusami, w postaci osprzętu z najwyższej półki, i nowoczesnych technologii używanych do ich produkcji, maja jeden minus, są niewygodne :(. Jak ktoś kiedyś powiedział, są niewygodne aby nie myśleć o widokach a pedzie do mety. Niektórzy pomyślą że wersje w pełni amortyzowane podniosą komfort jazdy. Nic bardziej mylnego, poprawią ale przyczepność, co w tej dyscyplinie jest bardzo ważne. Wersją zdecydowanie bardziej przyjazną dla użytkownika jest wersja MTB XCM czyli grupa rowerów przygotowana do maratonów. Są to rowerki do wszelakiego rodzaju terenu. Są bardzo lekkie, a ich ramy obsadzone są bardzo dobrym osprzętem i najczęściej amortyzowane z przodu i z tyłu. Jazda na nich jest bardzo przyjemna i płynna. MTB jednoślady, przeznaczone dla ludzi którzy chcą posmakować jazdy w terenie ale nie potrzebują sprzętu, wyspecjalizowanego. Rowery te są bardzo wytrzymałe i niezawodne. Radzą sobie wszędzie i nie kosztują za dużo. Kolejną klasą są rowery MTB/ATB. Jest to najniższa połka rowerów górskich przeznaczona dla osób jeżdzących rzadko i nie traktujących tego hobby pierwszorzędnie. Są  cierzsze od poprzedników i uzbrojone w podstawowy osprzęt. Zabawa na nich jest równie przednia, w szczególności podczas wypraw ze znajomą paczką na wyjazd ławkowo parkowy :) Dobieramy rozmiar ramy MTB, XC, XCM i ATB Pozycja rowerzysty na klasycznym rowerze cross-country jest pochylona do przodu, geometria ramy zaprojektowana jest pod kątem jak najefektywniejszego pokonywania podjazdów, sprawnej nabierania prędkości, i świetnej zwrotności. Wzrost Długość nogi Rama stopy i cale cm cale +/- 1 cm +/- 2.5 cale cm 4.10+ 145 27 69 13 33 5.0+ 152 28 71 14 36 5.2+ 157 28 71 15 38 5.4+ 162 29 74 16 41 5.6+ 167 29 74 17 43 5.8+ 172 30 76 18 46 5.9+ 175 30 76 19 48 5.10+ 177 31 79 20 51 6.0+ 182 33 84 21 53 6.2+ 187 34 86 22 56 6.4+ 192 35 89 23 58 Rowery dla dzieci, Jaki rower jest odpowiedni dla mojego dziecka? Odpowiedni jest prosta, na pewno nie ten kupowany na "wyrost".  Dziecko, wsiadające na za duży rower nie może go odpowiednio kontrolować, ma złą postawę, a to jest Niebezpieczne dla zdrowia i rozwoju naszej pociechy! Dobry rozmiar roweru dla naszej pociechy można poznać po: - dziecko na rowerze siedzi wyprostowane lub delikatnie pochylone (czuje się komfortowo) - swobodnie kontroluje rower - bez trudu sięga hamulcy - z łatwością skręca kierownicą, nie wychylając się za nią - podczas schodzenia z roweru, bez trudu i swobodnie sięga piątą do podłoża  Jeżeli rowerek spełnia wszystkie te cechy oznacza to, że dany rozmiar jest odpowiedni dla Twojej pociechy! Rozmiary ram rowerów dziecięcych z dodatkowymi kółkami Wiek Długość nogi Rozmiar lata cale cm Rama Koło 2 - 4 14 36   12" 3 - 5 16 41   14" 4 - 6 18 46   16" 5 - 8 20 51 11" 20" 5 - 8 21 53 12" 20" 5 - 8 22 56 13" 20" Rozmiary ram rowerów dziecięcych bez dodatkowych kółek Wiek Długość nogi Rama lata cale cm Rama Koło 4 - 6 19 48   16" 5 - 8 21 53 11" 20" 5 - 8 22 56 12" 20" 5 - 8 23 58 13" 20" 7 - 12
Sauna
2012-01-15
Sauna fińska w okresie zimowym należy do ulubionych form odnowy biologicznej w środowisku kolarzy. Swoją popularność zaczęła zdobywać w latach 30-tych XX wieku po sukcesach fińskich sportowców. W dzisiejszych czasach wielu zawodników nie wyobraża sobie, swojej odnowy biologicznej bez regularnych pobytów na saunie. Prawidłowe jej stosowanie pozwala skrócić czas restytucji powysiłkowej, zaznaczyć należy jednak, iż nierozsądne aplikowanie zabiegów sauny, może doprowadzić do pogorszenia się stanu zdrowia, nie wspominając już o pogorszeniu wyników i obniżeniu wydolności. By tego uniknąć należy poznać zasady zabiegów w saunie oraz jej wpływ na organizm, o czym poniżej.   Reakcja organizmu na zabiegi w saunie Sauna należy do zabiegów opierających się na zmianach temperatury otoczenia. Powoduje to szereg procesów zachodzących w organizmie. Możemy wyróżnić występowanie dwóch faz korzystania z sauny: fazy rozgrzewania oraz fazy ochładzania. W czasie fazy rozgrzewania ciała w suchym gorącym powietrzu dochodzi do: Rozszerzenia się naczyń krwionośnych znajdujących się na obwodzie z jednoczesnym zwężeniem naczyń wewnątrz ciała – przemieszczenie się krwi do naczyń obwodowych. Podwyższenia ciśnienia skurczowego oraz obniżenie rozkurczowego, co przy nagłej zmianie pozycji z siedzącej na stojącą może spowodować omdlenie. Wzrostu tętna – na skutek aktywacji układu współczulnego, zwiększenia przepływu krwi przez skórę, zwiększenia uwalniania noradrenaliny oraz w wyniku podwyższenia temperatury krwi dopływającej do mózgu. Rozluźnienia mięśni Uczucia ogólnego odprężenia Przyspieszenia przemiany materii – ma związek ze wzrostem temperatury ciała. Wzrasta pobór tlenu, utrata wody oraz soli mineralnych z organizmu. Usunięcia toksyn i odtruwania organizmu Wzrost poziomu hemoglobiny w erytrocytach, zwiększenie liczby erytrocytów, zmalenie liczby limfocytów i granulocytów kwasochłonnych Uelastycznienia stawów i struktur okołostawowych W czasie ochładzania organizmu dochodzi do: Odświeżenia i pobudzenia Powrotu do normalnej temperatury ciała Czas i częstotliwość korzystania z sauny Jak podają fińscy uczeni nie ma konkretnych wskazań co do czasu spędzanego w saunie. Czas jaki powinno się spędzać wewnątrz, powinien zostać ustalony indywidualnie, wg ilorazu całkowitej powierzchni skóry i ciężaru ciała. W praktyce oznacza to, iż niska, krępa osoba może w saunie przebywać dłużej niż wysoki chudzielec. W celu regeneracji powinno się odwiedzać saunę raz w tygodniu. Wraz z kolejnymi wizytami można wydłużać czas przebywania wewnątrz. Po ciężkich treningach, w czasie których występuje znaczne odwodnienie organizmu należy unikać sauny. Organizm będzie posiadał mniejsze zdolności do ochrony organizmu w postaci wydzielania potu, co może prowadzić do osłabienia organizmu, a nawet do udaru cieplnego (spowodować go może odwodnienie osiągające 2% utraty wyjściowej masy ciała). Nie wskazane jest stosowanie sauny w tygodniu poprzedzającym zawody, co dopiero na 2 do 4 dni przed. Związane jest to z odwodnieniem spowodowanym dużym poceniem. Organizm potrzebuje po zabiegu czasu, aby powrócić do pierwotnego stanu. Błędne jest przekonanie, iż aby schudnąć wystarczy pójść na saunę i spędzić tam odpowiednią ilość czasu. Utrata masy ciała związana jest ze zmniejszeniem ilości wody w organizmie, w wyniku nadmiernego pocenia spowodowanego warunkami w saunie. Zmniejszenie objętości osocza, zwiększenie obciążenia serca (zmniejszenie objętości wyrzutowej i przyspieszenie akcji) oraz pogorszenie zdolności termoregulacyjnych, może rzutować na osłabienie w trakcie kolejnych treningów oraz zwiększone ryzyko udaru cieplnego. Wraz z wydzielaniem potu organizm traci składniki mineralne (sód, potas, magnez, chlor), dlatego ważne jest ich późniejsze uzupełnienie. Mężczyźni pocą się bardziej obficie od kobiet, a ich pot jest bardziej rozcieńczony i zawiera mniej soli mineralnych, dlatego mogą oni dłużej przebywać w saunie. Zasady korzystania z sauny Najlepiej korzystać z sauny wieczorem Co najmniej godzinę po posiłku Przed wejściem opróżnić pęcherz i oddać stolec Nie podejmować wysiłku fizycznego po zabiegu Przed wejściem umyć całe ciało, po czym wytrzeć je do sucha Zabieg opiera się na naprzemiennym nagrzewaniu i ochładzaniu organizmu, takich cykli w zależności od samopoczucia możemy zrobić 2 lub 3. Jeden cykl to maksymalnie 24 minuty (po 8-12 minut na każdą fazę) Pobyt w saunie rozpoczynamy od najniższej ławeczki i dopiero po czasie przenosimy się na wyższą Najlepszą pozycją jest leżenie, jeżeli nie mamy takiej możliwości to siadamy z przyciągniętymi do klatki piersiowej kolanami, przed opuszczeniem sauny siadamy z opuszczonymi nogami, aby przygotować organizm do pozycji stojącej W czasie przebywania w saunie należy się rozluźnić i odprężyć Fazę ochładzania można przeprowadzić przy pomocy: zanurzenia w małym basenie z zimną wodą, zimnego prysznica, wyjścia na zimne powietrze Nie ochładzamy ciała zbyt gwałtownie Zaczynamy ochładzanie od stóp, a kończymy przez klatkę piersiową, kark do głowy Po ochłodzeniu ciała należy ogrzać stopy Po fazie ochłodzenia ponownie wycieramy ciało do sucha i ponownie wchodzimy do sauny Po ostatnim cyklu należy wziąć zimną kąpiel, zaleca się też co najmniej 15 minut odpoczynku, w czasie którego należy wypić trochę wody. W przypadku złego samopoczucia natychmiast przerwać zabieg   Kilka słów na koniec Sauna jako uzupełnienie treningów sprawdza się doskonale. Korzystać jednak należy z niej rozsądnie, bowiem niewłaściwe obchodzenie się, z tym zabiegiem, może mieć poważne skutki. Zaczynająco od omdlenia, osłabienia organizmu do pogorszenia się stanu zdrowia, które to może doprowadzić do słabszych wyników w przeciągu całego sezonu. Wchodząc do sauny należy pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku oraz o zasadzie „dmuchania na zimne” – dotyczy to szczególnie młodszych zawodników.   tekst udostępniony przez portal MTB.PL - autor - Rafał Łuksza
Jak jeździć z optymalną kadencją? Poradnik.
2012-01-15
  Jesteśmy w roku 1996. Shimano wprowadza V’brake-i, w Polsce z działu w magazynie Góry rodzi się bikeBoard. Na światowych trasach XC królować zaczyna niepozornie anodowany XTR, tzw. „szara eminencja”. Zawodnicze napędy potentata, ale i choćby wyroby kanadyjskiego Race Face posiadają jeszcze naleciałości szosowe. Twarde biegi, zębatki o dużej ilości zębów niesprzyjające wysokiej kadencji. Nowe millenium nie przynosi radykalnych zmian, ale widoczne są już pierwsze oznaki kolejnych koncepcji. Zarówno korby jak i kasety ulegają stopniowym transformacjom tak, aby wykorzystanie dostępnych biegów było dużo bardziej efektywne. Przez wiele następnych lat, za klasyczny napęd w rowerze maratończyka uważano korbę 22-32-44 i kasetę 11-32. I choć jego zagorzali zwolennicy niczym Gallowie z francuskiego komiksu bronią jeszcze swego bastionu, współcześni nam marketingowcy w porozumieniu z inżynierami wytoczyli kolejną broń. Dziś triumfy święcić zaczynają napędy 2x10, a z blatów wielu korb nikną kolejne 2 ząbki. Sławetny niegdyś Mega Range przy dzisiejszych napędach wypada co najmniej blado, a największe zębatki na współczesnych kasetach łatwo pomylić wielkością z popularnym hula-hop. Czy rewelacja znosi rewolucję? A może na odwrót?       Przeciętny, niekiedy nawet dobrze jeżdżący rowerzysta często kręci korbą około 70-ciu, w optymalnej wersji 80-ciu obr./min. Używa twardszych biegów niż powinien niepotrzebnie marnując cenne Watt-y, których tak często brakuje mu później na finiszu. I przegrywa, nierzadko ze słabszymi od siebie zawodnikami. Efektywność takiej jazdy w MTB jest żadna; o efektowności można podyskutować.         Szanowni, utrzymanie optymalnej kadencji idącej w parze z właściwym wykorzystaniem dostępnego spektrum biegów da Wam znaczną przewagę nad innymi, będącą doskonałą kartą przetargową ze zmęczeniem. Nie ma znaczenia, gdzie ją wykorzystacie. Czy będzie to maraton, wyścig dookoła bloku czy też ucieczka przed dżentelmenem w szeleszczącym uniformie pragnącym pojeździć na Waszym rowerze, zależy od Was.       Do pewnego czasu również moja jazda była pod tym względem daleka od ideału, przypominając bardziej obroty betoniarki niż miksera. Co więcej, za punkt honoru stawiałem sobie używanie jak najtwardszych przełożeń. Gdy koledzy podczas nieformalnej rywalizacji wjeżdżali pod górę „na miękko”, ja niczym parowóz Ty51 bezpardonowo cisnąłem w korbę, niejednokrotnie z wyrazem twarzy zarezerwowanym jedynie dla miejsca, w które i król chodzi piechotą. Nie przeczytacie tu jednak chwytających za serce  historii o tym, że przegrywałem przez to każdy wyścig, a po zmianie nawyków sięgnąłem po olimpijskie złoto. Lecz jedno jest niezaprzeczalne: siła, którą wkładałem w taką technikę jazdy mogła być spożytkowana daleko lepiej; na końcu podjazdu lub tuż po nim, gdzie dobrze jest zaatakować zaskoczonych oponentów.       Na naszym rodzimym podwórku wzorem płynności obrotu i odpowiednio dobranych do ukształtowania terenu przełożeń jest dla mnie nikt inny, jak Marek Galiński. Wystarczy choć raz zobaczyć go jeżdżącego na zawodach, aby z podwyższoną temperaturą biec do sklepu po krótszą korbę i zaczynać treningi. Musimy jednak podejść do tego z głową tak, aby nie święcić największych triumfów w zaśnieżonym jeszcze marcu, oraz  równomiernie wchodzić na coraz wyższe obroty. Okres przejściowy oraz przygotowawczy jest świetnym momentem, aby wreszcie się za siebie wziąć. Oczywiście idealnym narzędziem rozwijającym tą, jak i inne cechy jest trenażer. Nie każde z Was go lubi ale skoro dobrnęliście aż do tych słów to znaczy, że najprawdopodobniej jesteście skłonni do pewnych poświęceń w imię lepszych wyników. Jak mawia mój trener, albo robimy trening, albo jeździmy na wycieczki. Oczywiście nikt nie jest gorszy, nikt nie jest lepszy. Życie to w końcu sztuka wyborów.       Podstawowym błędem jest próba nagłego wejście na wyższe niż dotąd obroty i stałe ich utrzymywanie. To najprostsza droga do zniechęcenia się brakiem spodziewanego efektu i błyskawicznym zmęczeniem. Zakładając, że macie w domu trenażer, dzięki zaproponowanemu przeze mnie niżej treningowi, można uniknąć monotonii. Naszym celem będzie docelowe przestawienie się na kadencję 90 obr./min. Upraszczając, treningi rowerowe na dzień dzisiejszy powinniśmy wykonywać z 70% naszego hr max. Czyli przy maksymalnym tętnie 195 ud./min., jeździmy spokojnie w okolicy średniego hr 140 ud./min. Oddalając wcześniej groźbę interwencji sąsiadów z dołu (dlaczego ta pralka tak głośno chodzi?), zaczynamy od 1-1,5h treningów w systemie 5/5. Czyli przez 5 min. jedziemy z kadencją 80 obr./min., a następne 5 min. z kad. 90 obr./min. Używamy przy tym takich przełożeń, które umożliwią nam jazdę ze wspomnianym wyżej tętnem.         Taki trening pozwoli Wam oswoić się z jazdą na wyższych niż dotąd obrotach i po kilku tygodniach przestanie sprawiać trudności. Dopiero następnym etapem powinna być jazda ze stałą kadencją nie mniejszą, niż 90 obr./min. Przyjmuje się bowiem, że jest to najbardziej optymalny dla większości obrót. Po udanym sezonie, w którym zauważycie sensowność tych kroków, można pokusić się o dodatkowy upgrade naszych nóg jak i pewne novum urozmaicające dotychczasowy trening. Spróbujcie jazdy 5/5, ale z kadencją 90/100 obrotów:           Najważniejszą rzeczą po uprzednim przygotowaniu naszego organizmu do takiego poruszania się rowerem, jest umiejętność wykorzystania tego w terenie. Pamiętajcie że biegi należy dobierać w ten sposób, aby na podjazdach kadencja nie spadała poniżej 80 obr./min., co pozwoli na odpowiednie wykorzystanie przełożenia i siły mięśni. Na początku może Wam się wydawać, że jedziecie zbyt wolno, a przeciwnicy używający twardszych biegów, kręcąc wolniej są mocniejsi. Nic bardziej mylnego; wystarczą 2-3 wyścigi do tego, aby przekonać się, że to Wy jesteście górą. Na maratonach zaczniecie zwracać uwagę na to, z jaką kadencją jeżdżą inni, jakich biegów używają i czy umieją odpowiednio dostosować je do trasy. Wprowadzając nowe elementy, rozgrywka stanie się ciekawsza. Kolejnym plusem jazdy z wysoką kadencją jest mniej destrukcyjny wpływ na napęd w naszych wypieszczonych rowerach. Ortopeda z kolei na pewno dodałby parę słów o łagodniejszym potraktowaniu kolan, co dla każdego rowerzysty powinno być informacją na wagę złota. Ba, platyny.       Na koniec warto pamiętać, że na kadencję duży wpływ ma długość ramienia korby. Im krótsza, tym łatwiej o szybszy obrót; dłuższe ramię z kolei sprzyja twardszej jeździe. Nie wiedzieć dlaczego, w Polsce przyjęło się, że każdy powinien jeździć na ramionach 175 mm. I tak osobnicy o posturze ogrodowego gnoma, a także ci, którzy wsad do kosza robią z opuszczonymi ramionami, jak jeden mąż kupują korby w tym właśnie rozmiarze. Dobór ramion potraktujmy jak odpowiednie zawiązanie krawata, którego koniec powinien znajdować się przy pasku a nie na wysokości kieszeni na piersi. Łatwo możecie obliczyć potrzebną Wam długość korzystając z następującego wzoru (lewa strona to dł. wewn. nogi, prawa strona określa dł. ramienia):   79-81  165 mm 82-83  167,5 mm 83-86  170-172,5 mm 87-90  175-177,5 mm 91-94  180 mm         A teraz wyobraź sobie, Drogi Czytelniku ciepły, słoneczny dzień i pierwszy maraton w sezonie. Tempo jest mocne, ale utrzymujesz się na początku grupy. Jedziesz na daleko bardziej miękkim biegu, niż jechałbyś w zeszłym roku. Zapewne jesteś zdziwiony, może brak mi siły, żeby użyć twardszego? - pytasz w myślach sam siebie.       10 km. przed metą jedziesz w czteroosobowym pociągu i opracowujesz strategię na właściwe rozegranie końcówki. Zaczynasz zauważać, jak zawodnicy przed Tobą niepotrzebnie siłują się ze zbyt twardym przełożeniem, napinając mięśnie. Dostrzegasz wreszcie to, że Twój obrót jest daleko bardziej płynny; jestem mniej zmęczony. Jeszcze z lekkim niedowierzaniem rzucasz szybko okiem na licznik, który nie kłamie: 88 obr./min., jest dobrze! Przed Wami ostatnia prosta, Twoja szansa na wygraną jest coraz większa. Uśmiechasz się pod kaskiem, i szykujesz do ostatecznej walki.   tekst udostępniony przez portal MTB.PL - autor - Grzegorz Piątkowski vel Punkxtr
Płatności:
płatności
raty
Wszystkie znajdujące się w serwisie znaki towarowe i nazwy firm, zostały użyte jedynie w celu informacyjnym i są wyłączną własnością tychże firm. Cennik nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Art.66 par.1 Kodeksu Cywilnego. e-purpose Sp. z.o.o. Kopiowanie zdjęć i opisów bez zgody autora zabronione.